Jak to wygląda?

Akademia Magii leży na wyspie Alayi. Każdy z was może sobie wyobrażac tą wyspę inaczej. To dobrze, w na tym blogu właśnie chodzi o wyobraźnię. Ale w tym wypadku zrobię wam wyjątek. Żeby nie było później: "Ta wyspa wygląda tak, a nie bo tak, nie prawda bo ja napisałem, że tak nie wygląda!" to ja wam może pokażę jak mniej więcej wyglądają tereny na, których siedzimy cały rok szkolny (nie licząc gwiazdki i ferii XD).

<Jeśli obraz jest za mały kliknijcie na niego>

    Oto i jest - wyspa Alaya wraz z Akademią Magii w roli głównej! Jaka nowoczesna! Ale nie duża, prawda? Nie martwcie się, to magiczna wyspa, z pewnością pomieści ona wszystkich jej mieszkańców. Widzicie ten wielki budynek na samym środku? Ten, który wygląda trochę jak świątynia? To właśnie jest budynek akademii. A jak się bardziej przyjżycie to zobaczycie takie długie brązowe daszki na samej górze. Tam właśnie mieszkają nasi uczniowie. W tym okragłym budyneczku z kopulastym dachem, stojącym tuż przed wejściem do akademii mieszkają nauczyciele. A jeszcze bardziej z przodu jest taki prostokątny budynek ze szklanym dachem to szklarnia. Tak wiem, ogromna ale znajdują się w niej wszystkie gatunki roślin jakie możecie sobie wymarzyć lub nie, a niektóre z nich muszą być chodowane w specjalnych temperaturach wysokich lub niskich. Tak więc sporo tego tam jest, ale to właśnie czyni ją najbardziej bajeczną szklarnią na świecie.
    Jak pewnie zauważyliście zwraca się tu sporą uwagę na podróże drogą morską. Widzicie ten port na środku? To Port Avann. To z tąd co roku pierwszego września wypływają łódki by wrócić z nowymi uczniami. Ale nie tylko, bo widzicie te malutkie bezimienne wysepki dookoła? Na nie też trzeba się jakoś dostawać. Przecież w tych wszystkich domkach do okoła akademii mieszkają ci, którzy ukończyli szkołę. Aaaa....a widzicie ten posąg zajmujący połowę jednej z wysepek? To jest posąg Hekate - bogini magii z greckiej mitologii. Alaya to w prawdzie nie Grecja ale dyrektor Akademii Magii uznał za najrozsądniejsze by właśnie ta bogini stała się patronką naszej wyspy. Zapewne zauważyliście też mniejszy port pod posągiem? Jeśli nie to się przyjżyjcie - ten port nazywany jest Portem Isante.
    Co do tych lasów i wodospadów za akademią to jest to bezpieczny teren po, którym mogą spacerować nawet najmłodsi uczniowie. Co ciekawe lasy te są nazywane lasami hybrydowymi gdyż wyglądają jak lasy deszczowe ale powietrze w nich pozostaje rześkie, a klimat nadmorski jak na całej wyspie. Jedyne na co trzeba uważać to wodospad do, którego nie należy wchodzić zważywszy na silny nurt oraz  strome skalne zbocza, z których można spaść Gdy się przyjżycie zobaczycie na krańcu wyspy taki szary kawałek - to są tzw. skałki po, których uwielbiają się wspinać dzieci. Niestety niektóre z kamieni mogą się kiwać lub obsuwać więc trzeba tam uważać. Co do tej małej wysepki w prawym dolnym rogu oraz tych w prawym górnym rogu to nie ma na nich wystarczająco dobrego podłoża by wybudować tam domy dla tego pozostają dzikie i wszystkie dzieci chcą na nie pływać i odkrywać je.
--------------------------------------------------
    Teraz pokoje. Ponieważ jest to szkoła z internatem, uczniowie mieszkają tu w swoich pokojach. Mieszczą cztery osoby i wyglądają mniej więcej tak:
Oczywiście uczniowie mogą ozdabiac swoje pokoje plakatami, obrazkami i czym tam jeszcze chcą. W końcu będą w nich mieszkać sześć lat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz